piątek, 31 maja 2013

Rozdział XI: "Czyli jesteś pierwszą dziewczyną którą kocham. I ostatnią."

PODKŁAD :  http://www.youtube.com/watch?v=lJqbaGloVxg

Hermiona leżała na łóżku i wypłakiwała się w poduszkę. Obok niej siedział Fred lekko głaszcząc jej włosy. Oby dwoje nie wiedzieli jak się zachować. Miona chciała zapytać go czy to co powiedział Sam to prawda, ale nie potrafiła. A on? On chciał się dowiedzieć czy ona uwierzyła temu idiocie czy jednak ufa jemu.
- Hermiono...
- Fred, to prawda? - przerwała mu - To co powiedział Sam...
- Nie. 
- Ale przecież miałeś inne dziewczyny przede mną. Skąd mam wiedzieć, że nie zerwiesz ze mną tak jak z nimi... - wstała do pozycji siedzącej.
- Nie ufasz mi, kotku. 
- Ufam, ale...
- Gdybyś ufała, nie pytałabyś mnie teraz czy to wszystko jest prawdą.
Dziewczyna spuściła głowę. Nie wiedziała co powiedzieć. Przecież dobrze zdawała sobie sprawę, że Fred miał bardzo dużo dziewczyn. Z tego był w Hogwarcie znany. Zmieniał dziewczyny jak skarpetki. 
- Kochasz mnie? - zapytała
- Kocham. - spojrzał na nią, a z jego oczu wyczytała że się martwi.
- Ale przecież miałeś tyle dziewczyn... Wszystkie je kochałeś?
- Nie. Nie kochałem żadnej z nich. To były tylko takie... przelotne romanse. Dobrze się bawiłem, bo one były wpatrzone we mnie jak w obrazek. A ty taka nie jesteś. Nigdy nie wzbudzałem twojego zainteresowania. Może właśnie dlatego się w tobie zakochałem, postawiłem przed sobą jasny cel. Być z tobą, kochać cię... Lecz z wzajemnością.
- Czyli...
- Czyli jesteś pierwszą dziewczyną którą kocham. I ostatnią. - lekko musnął jej wargi swoimi.
- Wyznałeś mi, że będziesz mnie kochał do grobowej deski czy raczej, że jak ze mną zerwiesz lub ja z tobą to nigdy już się nie zakochasz?
- To pierwsze. - uśmiechnął się łobuzersko - Pierwszy raz w życiu jestem w stanie spełnić swoje życzenie. 
- Chyba nie tylko swoje... - uniosła się na rękach i wpiła swoje pełne wargi w jego.
Chłopak przysunął ją do siebie i posadził na kolanach. Lekko pieścili swoje usta, lecz oby dwoje pragnęli czegoś więcej. Fred zgrabnym ruchem wsunął dłonie pod cienki materiał koszulki Miony. Pieścił jej wgłębienie w talii. Oderwał usta od jej pełnych warg i przeniósł na szczupłą szyję. Dziewczyna wygięła ją. Dyszała mimo, że próbowała ze wszystkich sił to zwalczyć. Poczuła że jego palce krążą wokół guzika spodni. Rozpiął go.
- Fred... - wydyszała.
Chłopak oderwał usta od jej szyi i spojrzał na nią swoimi przenikliwymi oczami. 
- Nie dzisiaj. - posłała mu leciutki uśmiech. 
- Przepraszam. - szepnął i puścił ją ze swoich objęć. - Zapędziłem się.
- Tylko trochę. - zapięła spodnie. 
Spojrzeli sobie w oczy. Były przepełnione miłością.
- Ja chcę to zrobić z tobą Fred... Ale nie teraz. Nie dzisiaj. To ma być wyjątkowa chwila, bo... bo... mogę cię o coś zapytać?
- Możesz.. Przecież wiesz.
- To nie będzie twój pierwszy raz? 
Chłopak spuścił głowę. Ona go przejrzała. Ale chyba każdy w Hogwarcie wie o jego podbojach. Przecież nie mogło się skończyć tylko na całowaniu. Teraz siedząc tu z dziewczyną którą kochał żałował, że nie zrobi tego pierwszy raz z nią. Nie z dziewczyną, która wpatrzona była w niego jak w obrazek... Tylko taką którą kochał, a ona kochała jego. Żałował, że to nie będzie dla niego tak wyjątkowe jak dla niej. Ten pierwszy raz powinien być wyjątkowy. Ale z osobą którą się kocha. A on? On zaprzepaścił tę szansę by przeżyć to tak samo jak Miona. Wiedział że był idiotą robiąc to z inną, ale nie mógł cofnąć czasu. A tak bardzo tego pragnął. 
- Odpowiesz mi? - Hermiona uniosła mu podbródek, tak żeby spojrzeli sobie w oczy. 
- Nie, to nie będzie mój pierwszy raz.
- Żałujesz?
- Nawet nie wiesz jak bardzo.
- Nie no.. wiesz... będą też tego plusy. Przynajmniej będziesz wiedział co robić i takie tam. - w jej głosie dało się wyczuć ironię i ... smutek.
- Jesteś smutna?
- Nawet nie wiesz jak bardzo. - powtórzyła jego słowa.
- Przepraszam cię... Chciałbym to przeżyć z tobą i tylko z tobą, ale...
- Nie cofniesz czasu. - przerwała mu - Miejmy tylko nadzieję że będę tak dobra jak inne. Bo pewnie na jednej się nie skończyło... - prawie że warknęła. 
- Hermiono...
- Oj, przestań! Będę musiała nauczyć się z tym żyć i tyle. 
Nie wiedząc kiedy w jej oczu wypłynęły łzy. Płynęły po jej policzkach strumieniami. Fred próbował je zetrzeć, zatamować. Nie potrafił. Przytulił ją. Dziewczyna wtuliła się w jego tors. Mimo tego co się przed chwilą dowiedziała, chciała czuć jego bliskość obok siebie. Chciała czuć jego ciepło, teraz tak bardzo jej potrzebne...

* * *
No to mamy rozdział XI ! Jestem z niego w miarę dumna. Wyszedł tak jak chciałam. 
A teraz podziękowania:
Dla Martyny (Hedwigi) za to że jest ze mną od początku i zawsze komentuje. <3
Oraz dla Clar , mojej nowej czytelniczki. <3
Mam nadzieję że czytelników będzie przybywać! 
Proszę o komentarze. Nawet anonimowe. Każdy komentarz cieszy. ;*

PS. Mam 1000 wyświetleń bloga ! *_*

Pozdrawiam, Dominika. <3

5 komentarzy:

  1. Jejuuuu mam dedykacje.
    Mam nadzieje że pomimo to ilu bd czytelnikow bd ulubionym ;* swietny rozdział malutka.;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A teraz się troche bardziej rozpisze.
      Rozdział genialny, krótki niestety ale wiesz przecież każdy rozdział dla mnie jest krótki. Bo moje życie byłoby idealne gdybym mogła tylko siedzieć i czytać twoje rozdziały. Cieszę się że wysłałaś mi bloga na mojego fp. Tak się zaczeła nasza przygoda. Jestes jedna z kilku os. Dla ktorych piszę. Wiem że zawszezawsze przeczytasz moje rozdziały i je pochwalisz mimo tego jakie by do dupy były. Dziekuje ci za to że jesteś i mnie wspierasz. Nie rozumiem tylko czemu tu jest tak mało ludu. Kuźwa przecież piszesz zajebiscie <3 i, wyczekuje nsstępnego szybko. Dziekuje za dedykację. Nawet nie wiesz ile to dla mnoe znaczy. I obiecuje nastepny rozdział bd dla cb. A przy okwzji zareklamuje się ;p zapraszam do mnie. ;*
      Nie podam linka bo siedze ns telefonie. ..;c. Całuję Hedwiga

      Usuń
  2. Witaj :) Dopiero dzisiaj wpadłam na twoje Fremione, ale jest na prawdę świetne! Jeżeli chcesz żeby twojego bloga ktoś ocenił to zapraszam na http://epily-liley.blogspot.com/
    Ps. Szczerze nie wiem czy dobrze i kompetentnie bym oceniła twojego bloga dlatego radzę wybierz inną oceniającą. Ale nie zmuszam, jak wybierzesz mnie to też coś tam naskrobie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetny rozdział *-*
    Ale za krótki :(
    Baaaaaardzo za krótki :(
    Dziękuję za dedykację :)
    No nie wiem co jeszcze napisać :c

    Pozdrawiam, czekam na nast, życzę weny i zapraszam do siebie :)
    ~Clar <3

    Ps. Proszę wyłącz weryfikację obrazkową c:

    OdpowiedzUsuń
  4. Cudowny *.*
    Zapraszam do mnie http://fred-miona-nasze-historie.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń