sobota, 25 maja 2013

Rozdział VIII: "To dobrze że teraz już wiesz... Ale teraz już wyjdź"

Fred zszedł po schodach. Zastanawiał się czemu coś takiego powiedział, dlaczego nie powiedział jej prawdy. Że ją kocha, że poczeka... Po cholerę wymyślał jakąś laskę?! Przecież teraz w jego sercu była tylko Hermiona! Chciał się wrócić, wyjaśnić jej to wszystko, ale nie potrafił. Pierwszy raz w życiu nie wiedział co ma robić i jak zagadać do dziewczyny. Widocznie nigdy nie był zakochany. 


* * *
Szatynka biegła z zapłakanymi oczami po zamku. Czuła przeszywający ból w sercu. Chciała go zwalczyć, chciała się od niego uwolnić. 
Wbiegła do łazienki Jęczącej Marty, wyminęła ducha który przyleciał jej na spotkanie i z całej siły rozbiła pięścią lustro. Poraniła sobie prawą dłoń, ale zupełnie się tym nie przejęła. 
- Co ty robisz? - zapytał duch, kiedy Miona brała do ręki kawałek rozbitego szkła. 
Gryfonka nie odpowiedziała. Usiadła pod umywalką i zaczęła wbijać szkło w skórę na nadgarstku. Rozum mówił jej że to głupie, że nie warto tego robić przez chłopaka. Jednak serce krzyczało, żeby uwolniła się od tego bólu.
Wolno przejechała szkłem po skórze, z której od razu wypłynęła krew. Odłożyła odłamek i oparła głowę od ścianę. Czekała jak się wykrwawi. 
Po około 10 minutach zaczęła tracić świadomość. Po chwili już leżała na posadzce, ledwo oddychając.

* * * 

- Gdzie jest Hermiona?! - wykrzyknęła Ginny wbiegając na śniadanie do Wielkiej Sali.
Przy stole Gryffindoru siedzieli już wszyscy jej bracia oraz Harry.
- Nie ma jej z tobą? - zapytał George
- Nie... Z tego co wiem to poszła do was. - wskazała na bliźniaków 
George spojrzał na swojego brata.
- Co się stało pomiędzy wami? - zapytał
- Nic. - odburknął Fred
- Jasne. - warknęła Ginny - Proszę cie Fred! Zachowaj swoją dumę dla kogoś innego. Teraz trzeba znaleźć Hermionę.  
- Zostawiłem ją pod naszym dormitorium. - powiedział rudzielec - Skąd mogłem wiedzieć, że nie wróci spokojnie do siebie, a potem nie przyjdzie na śniadanie? 
Wszyscy spojrzeli na Freda.
- Co jej powiedziałeś? - warknęła już kolejny raz Ruda.
- No... powiedziałem jej że mam dziewczynę... chciałem wywołać u niej zazdrość...
- CO JEJ POWIEDZIAŁEŚ ?! - krzyknęła Gryfonka - Cholera jasna! Trzeba jej szukać!
Cała grupka Gryfonów wstała i normalnie, żeby nie wzbudzać podejrzeń wyszła z Wielkiej Sali. Dopiero za drzwiami rozdzielili się w grupki i ruszyli na poszukiwania Hermiony.

* * *

Miona leżała na posadzce, a po chwili już była niesiona przez kogoś. Nie wiedziała kiedy ktoś ją wziął, ani kim ten ktoś był. Po chwili znowu straciła świadomość.
Obudziła się dopiero w skrzydle szpitalnym. Nie otworzyła oczu. Słuchała o czym rozmawiają dwie osoby stojące prawdopodobnie przy jej łóżku.
- Jesteś idiotą. - usłyszała szept Ginny.
- Wiem. - to był Fred. "Co on tu robił? Po tym co jej powiedział, czemu nie był ze swoją nową dziewczyną?!" 
- Zostawię cię tu. Przemyśl sobie wszystko. - głos jej przyjaciółki był zimny i nieprzyjemny. 
Po chwili usłyszała kroki i szczęk otwieranych, a potem zamykanych drzwi. 
Postanowiła chwilę jeszcze udawać się, że śpi. Jednak nie trwało to długo. Po 5 minutach otworzyła oczy. Widok który zobaczyła przeraził ją. Fred siedział z głową w dłoniach, a z jego palców kapały łzy.
- Freddie... - szepnęła. Nie miała siły by mówić głośniej.
Chłopak podniósł głowę i otarł mokrą twarz. 
- Miona... - w jego oczach pojawiły się iskierki szczęścia.
- Co tu robisz? Czemu nie jesteś ze swoją nową? 
- Nie ma żadnej nowej...
- Jak to...?
- Powiedziałem tak, bo chciałem żebyś była zazdrosna... Żebyś poczuła że jednak coś do mnie czujesz.
- Przecież czuję. 
- Teraz już wiem. 
- To dobrze że teraz już wiesz... Ale teraz już wyjdź. - jej głos zrobił się cięty i zimny. 
- Co? - zdziwił się.
- Jeśli nie chcesz dostać w twarz , to wyjdź.
Chłopak wstał i bez słowa wyszedł.
Hermiona poczuła że znowu płacze...

* * *
No to kolejny.! Mam nadzieję że się podoba, mimo że jest trochę drastyczny.
Pozdrawiam, Dominika <3

1 komentarz:

  1. Krótki !!
    Ale fajny, jak ona mogła to zrobić ;c ;c ;c
    Pisz szybko kolejny ;*

    OdpowiedzUsuń