Prolog.
Na świecie jest wiele dziewczyn.
Bardziej lub mnie naturalne, jednak zawsze jest to dziewczyna. Każda
ma inny charakter, każda inaczej wygląda, każda ma inne zainteresowania. Ale jest na świecie taka jedna , jedyna w swoim
rodzaju. A nazywa się Hermiona Jean Granger. Myślę że wielu z nas
chciałoby znać takiego typu 15-latkę jak ta. W swoim życiu
przeszła dużo. Nie dosyć ze urodziła się w mugolskiej rodzinie
dentystów i od początku uczęszczania do Szkoły Magii i
Czarodziejstwa w Hogwarcie była odsunięta od reszty. Jako swoich
jedynych przyjaciół mogła określić Ronalda Weasleya, Harry'ego
Pottera i Ginny Weasley. Nie było to spowodowane jej 'brudną'
krwią, ale tym że nie umiała oderwać nosa od książek. Była to
dziewczyna-kujonka, która za wszelką cenę, wręcz obsesyjnie
pragnęła być najlepsza ze wszystkich przedmiotów. Chyba właśnie
dlatego nigdy nie była na prawde zakochana. Nawet ten przelotny
'romans' z Wiktorem Krumem, nie dał jej tyle radości, co mogła dać
prawdziwa miłość. Ona sama chyba nie była gotowa na takie 'buum!'
w swoim życiu. Bo co? Miała tak nagle wszystko rzucić i to tylko
dla jednego chłopaka. Nie, to nie było w typie Hermiony Granger.
Jednak każdy chyba się domyśli, że i ona, jak każda nastolatka,
pragnęła kochać i być kochaną...
Fajnie, spodobał mi się Prolog, chociaż niezbyt lubię Fremione :D Zapraszam na mój blog o Dramione: www.dramione-historia.blogspot.com :p
OdpowiedzUsuńMam nadzieję, że wejdziesz i skomentujesz, sama wiesz jakie to ważne :D
Pozdrawiam i czekam na NN,
Mionka M. <33
PS. Polecam wyłączyć weryfikacje obrazkową :D
OdpowiedzUsuńDopiero znalazłam bloga, więc biegnę nadrabiać zaległości! Zapowiada się cudowna historia! W międzyczasie zapraszam do mnie
OdpowiedzUsuńHttps://fremionefanfic.blogspot.com/?m=1
Pozdrawiam
Blue :*