piątek, 19 kwietnia 2013

Prolog.

    Na świecie jest wiele dziewczyn. Bardziej lub mnie naturalne, jednak zawsze jest to dziewczyna. Każda ma inny charakter, każda inaczej wygląda, każda ma inne zainteresowania. Ale jest na świecie taka jedna , jedyna w swoim rodzaju. A nazywa się Hermiona Jean Granger. Myślę że wielu z nas chciałoby znać takiego typu 15-latkę jak ta. W swoim życiu przeszła dużo. Nie dosyć ze urodziła się w mugolskiej rodzinie dentystów i od początku uczęszczania do Szkoły Magii i Czarodziejstwa w Hogwarcie była odsunięta od reszty. Jako swoich jedynych przyjaciół mogła określić Ronalda Weasleya, Harry'ego Pottera i Ginny Weasley. Nie było to spowodowane jej 'brudną' krwią, ale tym że nie umiała oderwać nosa od książek. Była to dziewczyna-kujonka, która za wszelką cenę, wręcz obsesyjnie pragnęła być najlepsza ze wszystkich przedmiotów. Chyba właśnie dlatego nigdy nie była na prawde zakochana. Nawet ten przelotny 'romans' z Wiktorem Krumem, nie dał jej tyle radości, co mogła dać prawdziwa miłość. Ona sama chyba nie była gotowa na takie 'buum!' w swoim życiu. Bo co? Miała tak nagle wszystko rzucić i to tylko dla jednego chłopaka. Nie, to nie było w typie Hermiony Granger. Jednak każdy chyba się domyśli, że i ona, jak każda nastolatka, pragnęła kochać i być kochaną...
   

3 komentarze:

  1. Fajnie, spodobał mi się Prolog, chociaż niezbyt lubię Fremione :D Zapraszam na mój blog o Dramione: www.dramione-historia.blogspot.com :p
    Mam nadzieję, że wejdziesz i skomentujesz, sama wiesz jakie to ważne :D
    Pozdrawiam i czekam na NN,
    Mionka M. <33

    OdpowiedzUsuń
  2. PS. Polecam wyłączyć weryfikacje obrazkową :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Dopiero znalazłam bloga, więc biegnę nadrabiać zaległości! Zapowiada się cudowna historia! W międzyczasie zapraszam do mnie
    Https://fremionefanfic.blogspot.com/?m=1

    Pozdrawiam
    Blue :*

    OdpowiedzUsuń